
Ferie w Przedszkolu Tosi i Franka
Jak to zwykle w Przedszkolu Tosi i Franka bywa - wolne dla innych oznacza nowosci w naszym Przedszkolu.
W pierwszym tygodniu ferii zimowych będziemy poznawać tajniki kaligrafii. Dowiemy się co nieco o hieroglifach, obejrzymy supełki, ktore wcale nie służą za supełki, tylko są rodzajem pisma. Dotkniemy nierówności i dziurek, czyli systemu Braillle'a. Bedziemy próbowali pisać stalówkami i atramentem (!), a także porozmawiamy o inicjałach i ich zdobieniu. I to wcale nie wszystkie atrakcje.
W drugim tygodniu rozmawiać będziemy o śniegu. Porównamy płatki śniegu, posmakujemy białego puchu, zamrozimy, rozmrozimy. Ponadto poznamy nieco szczegółów z życia pingwinów - spróbujemy chodzić z jajami między nogami.
II Karnawałowy Bal dla Rodziców
28 stycznia w sobotę karnawałową, Rodzice naszych podopiecznych bawić się będą przy muzyce orkiestry "Karawela" na II Karnawałowym Balu Rodziców w książenickiej remizie strażackiej. Na stołach królpwać będą pyszności, a na parkiecie wirować roztańczone pary. Panie, Panowie! Orkiestra tusz!
Wyjazd na narty do Białki Tatrzańskiej
W styczniu chętne dzieci z Przedszkola Tosi i Franka jadą na tydzień na narty do Białki Tatrzańskiej - najlepszego bodaj kurortu narciarskiego w Polsce. Będziemy pod okiem profesjonalnych instruktorów uczyli się jeździć na nartach. I spać bez Mamy i Taty.
Jesteśmy niepublicznym przedszkolem z siedzibą w Książenicach koło Grodziska Mazowieckiego. Mamy spore sale dydaktyczne (ponad 60 m2 każda), własną kuchnię działającą według procedur HACCP i wielki ogród (ok. 3000 m2). Wokół przedszkola pasą się kuce i konie, a w przedszkolu na półkach pysznią ksiażki, które każdy malec może wypożyczyć na weekend do domu. Wiele się u nas dzieje, choć staramy sie, aby nasze dzieci miały czas także na harce i pląsy według własnego pomysłu.
W naszym przedszkolu staramy się też, aby dzieci mogły wszystkiego doświadczyć same. Zatem pieką ciasta, przesypują kasze, by umieć je rozróżnić, przyszywają guziki, przelewają wodę, by zrozumieć znaczenie pojemności i wielkości naczyń; jeździmy do teatru i na wycieczki, zapraszamy ciekawych gości. I uczymy się - jak to mówi pewna Tosia - że każdy jest trochę dziwny i trochę inny i dlatego jest tak ciekawie.
Wychodzimy z założenia, że wszystko czego doświadczymy sami - pozostaje nam na dłużej w głowie i w sercu, bo emocji też się uczymy.
Naszym podstawowym celem jest, by bardzo dobrze przygotowane dzieci z odpowiednią wiedzą i uśmiechem na ustach wkroczyły w szkolne mury, gdy przyjdzie czas opuścić już nasze...